Reklamy

UWAGA WAZNE OGLOSZENIE DOT. FINANSOWANIA SERVERA
KLICK

NASI SPONSORZY:
www.pliczek.org
szybkie i tanie pobieranie plików z RapidShare.com, Hotfile.com, FileSonic.com,
Wupload.com, Videobb.com, Videozer.com

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Alchemia miłości
Autor Wiadomość
Evey Offline
Przyjaciel
*

Liczba postów: 124
Dołączył: Mar 2010
Reputacja: 4
Post: #1
Alchemia miłości
Wiedząc jak i dlaczego pojawia się silne uczucie namiętności i pożądania, możemy je wywołać...

Dlaczego kobieta, wchodząc do niemal pustego kina, wybiera krzesło, na którym niedawno siedział mężczyzna?
Dlaczego wśród kobiet mieszkających i pracujących razem, po niedługim czasie wyrównuje się cykl biologiczny?
Dlaczego mężczyzna, patrząc na rząd nieznanych mu, równie atrakcyjnych, podobnych do siebie kobiet, czuje pociąg do jednej, a obojętność do innej?

Odpowiedź tkwi w feromonach.

Miłość jest jedną z największych tajemnic. Zanim nastały czasy naukowców, ekspertami od miłości byli poeci. Opisywali zalety swoich ukochanych, wierząc, iż to alabastrowa cera, jedwabiste włosy czy też cudowny uśmiech wybranki (lub wybranka) wzbudziły w nich płomienny żar. Za siedlisko miłosnych uczuć uważali serce (choć niektóre ludy wskazywały na... wątrobę). Dziś wiemy, że najważniejszą rolę w uczuciach odgrywa mózg i produkowane przez niego substancje chemiczne. Gdyż miłość, ta szalona, namiętna, bezrozumna jest wynikiem działania kilku związków chemicznych. Co więcej, świadomie nie mamy nad ich produkcją żadnej kontroli, ani też nie potrafimy się oprzeć ich działaniu. Kiedy spotkają się kobieta i mężczyzna chemicznie stworzeni dla siebie, laboratorium miłości w ich ciałach zaczyna działać.


ROMEO I JULIA



Akt pierwszy - spotkanie

Romeo to chłodny i rozsądny facet. Jego dziewczyna musi być atrakcyjna, taka, której będą mu zazdrościć kumple. Ma już taką. Lubi na nią patrzeć, jest z niej dumny. Z życia seksualnego też jest zadowolony, choć nie rozumie, o co poeci i inni romantyczni głupole robią tyle rabanu. Julia jest ładna, ale nieefektowna. Marzy o romantycznym chłopcu, który jej będzie serenady pod oknem grał, obsypywał kwiatami, a ręce trzymał przy sobie. Agresywne samce nie interesują jej zupełnie.
Los chciał, że spotkali się, powiedzmy, na imprezie. Pierwsze spojrzenie nad stolikiem. Romeo obrzuca wzrokiem dziewczynę, odwraca oczy, lecz po chwili znów do niej wraca. Coś w niej jest takiego, co go wbrew jego woli pociąga. Nie wie, co - przecież w porównaniu z jego dziewczyną jest taka szara... Dziewczyna uśmiecha się i nagle Romeo czuje, że musi z nią porozmawiać. Podchodzi bliżej, ona spuszcza wzrok, nerwowo oblizuje wargi. Romeo czuje, że robi mu się gorąco i że jest już gotowy na seksualny kontakt. Pragnie tej dziewczyny i zupełnie nie rozumie, co się z nim dzieje. Co najśmieszniejsze, wszystkie te wrażenia są też udziałem Julii, która jest tym wręcz przerażona. Jej pragnienie rozmów w blasku Księżyca przeradza się w dzikie, fizyczne pożądanie zupełnie obcego faceta!
Co się stało? Otóż Romeo zareagował na wydzielane przez Julię tajemnicze substancje chemiczne - feromony. W jego krwi nagle wzrósł poziom adrenaliny, wywołując rozszerzenie źrenic. Jest to wyraźny sygnał dla kobiety, że znajduje się w centrum zainteresowania osobnika przeciwnej płci. Jej receptory węchowe analizują wydzielany przez mężczyznę zapach. Najwyraźniej jest atrakcyjny, skoro i jej źrenice powiększają się w odpowiedzi na wzrost poziomu adrenaliny we krwi. Jednocześnie, pod wpływem tej samej adrenaliny, serca obojga zaczynają szybciej bić.


Akt drugi - miłość jak narkotyk

Teraz do akcji wkracza nowy związek chemiczny - fenyloetyloamina (tzw. Pea), w swym działaniu przypominający amfetaminę, wywołując w Romeo i Julii stan uniesienia.
Choć nie wiemy jeszcze, gdzie w naszych ciałach jest produkowany, to wiadomo już, że działa na pewne obszary w mózgu. Gdy Pea do nich dotrze, człowieka ogarnia namiętność i uczucie szczęścia. Nic więc dziwnego, że Romeo i Julia zapominają o bożym świecie, pragną być jedynie ze sobą. Romeo rzuca swą dziewczynę, Julia zapomina o romantycznym chłopaku. Ich flirt wkrótce zamienia się w płomienny romans. Są w sobie do nieprzytomności zakochani - wspomnienie kochanka wywołuje pocenie się dłoni, szybkie bicie serca, omdlenie członków. Romeo teraz czuje, że poeci byli do bani, bo nie potrafili przedstawić prawdziwej potęgi żaru miłości.
Pea to prawdziwy hormon namiętności. Niestety, jego działanie zmniejsza się po dwóch latach i związek dwojga kochanków przechodzi kryzys. Kolejny kryzys przychodzi po czterech latach, gdy organizm w ogóle przestaje produkować fenyloetyloaminę. Często ludzie żałują, że szaleństwo miłości nie trwa wiecznie, ale natura wie, co robi. Gdyby poziom Pea w organizmie był nieustannie wysoki, mózg nie byłby w stanie funkcjonować normalnie. Zakochani nie widzą świata poza sobą, nie potrafią myśleć racjonalnie, nie potrafią też swojego uczucia przerzucić... na dzieci.
Pea jest czymś w rodzaju narkotyku. I tak jak narkotyk potrafi uzależnić. Są ludzie chorujący na głód pożądania. Zakochują się, tkwią przy partnerze tak długo, jak długo w ich obecności czują uniesienie, a gdy ono znika, oni również znikają, szukając kolejnej miłości.


Akt trzeci - do grobowej deski

Gdy uniesienie wreszcie mija, kochankowie albo się rozstają, albo okazuje się, że oprócz chemii zadziałało również coś więcej, co sprawia, że chcą być ze sobą dalej. Stan zakochania przeradza się w miłość prawdziwą, która oprócz erotycznego szaleństwa ma do zaoferowania poczucie bezpieczeństwa, zadowolenia, przynależności do drugiej istoty. W mózgu zaczyna się wytwarzać endorfina, tak zwany hormon szczęścia, który działa podobne jak morfina - koi, uspokaja, łagodzi.
Gdy Julia zachodzi w ciążę, jej organizm wytwarza oksytocynę, hormon miłości wywołujący przywiązanie i miłość do dziecka zarówno u matki, jak i u ojca. Eksperymenty przeprowadzone na szczurach dowiodły, że substancja ta spełnia w uczuciach rodzicielskich podstawową funkcję. Gdy podawano samcom oksytocynę, budowały gniazda i opiekowały się małymi. Gdy natomiast podano im substancję blokującą produkcję oksytocyny, pożerały swoje dzieci.


W sidłach chemii


Jak więc widzimy, miłość to w dużej mierze gra chemii. To chemiczne procesy są wytłumaczeniem na to, dlaczego niektórzy kochankowie walczą ze sobą zaciekle, ale rozstać się nie mogą. One także wyjaśniają, dlaczego gwałtowne namiętności przemijają, a gdy ludzie nic więcej nie mają sobie do zaoferowania - rozchodzą się. I dlaczego na przykład mężczyzna (lub kobieta) żyjący w zgodnym stadle, nagle zaczyna szaleć na punkcie innej osoby i potrafi wtedy zniszczyć wszystko, co osiągnął w swoim życiu.
Wiedzę o tajnikach chemii ciała możemy wykorzystywać dla własnych celów. Możemy stać się bardziej atrakcyjnym, rozpalić płomień miłości lub go podtrzymać. Do tego służą m.in. zapachy spalanych w miłosny wieczór kadzideł (np. lawendowych) lub woń bukietu świeżych róż (w ich płatkach zawarta jest Pea, która ulatniając się podczas wąchania, pobudza mózg). Stare magiczne sposoby wzbudzania miłości poprzez nacieranie chustek dawanych ukochanemu wydzielinami o seksownym zapachu bazują właśnie na wiedzy o chemii ciała. Bombonierka z czekoladkami podarowana kobiecie ma te same właściwości - Pea zawarta jest również w ziarnach kakao. Nic więc dziwnego, że zestresowane, cierpiące na głód miłości kobiety zajadają się czekoladkami. Ale, naturalnie, nic nie zastąpi prawdziwej miłości. Zamiast więc siedzieć w domu i czekać na cud, wyjdźmy do ludzi - gdzieś tam, w tłumie, może już wkrótce spotkamy kogoś, czyje feromony wzburzą nam krew.

Autor: Ewa Ray

Żądasz mądrej odpowiedzi, musisz również mądrze pytać.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-03-2010 00:09 przez Evey.)
14-03-2010 00:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ZEB1950 Offline
Super Sponsor
***

Liczba postów: 49
Dołączył: Mar 2010
Reputacja: 1
Post: #2
RE: Alchemia miłości
Seks przez sen
Nawet najbardziej niezwykłe opowieści o wyczynach lunatyków bledną w porównaniu z seksomnią, odmianą somnambulizmu, która zmusza cierpiące na nią osoby do odbywania aktów seksualnych podczas snu.

Najłagodniejsza forma seksomni polega na snach erotycznych, podczas których śniący jęczy i wije się na łóżku, jakby się z kimś kochał. W wersji bardziej poważnej, kocha się przez sen z partnerem, rano o niczym nie pamiętając. Partnerzy sekslunatyków nie mają nic przeciwko ich dziwnemu zachowaniu, gdyż są wtedy obiektem ogromnej czułości, miłości i uwagi. Kto by był z tego niezadowolony?
Zazwyczaj cierpiący na seksomnię całą swą uwagę zwraca na stałego partnera. Jednak zawsze znajdzie się wyjątek od reguły.
W 2004 roku australijski dziennik The Sydney Morning Herald opublikował niezwykłą historię. Otóż szanowana, czterdziestokilkuletnia kobieta, posiadająca stałego partnera, często nocą wychodziła z domu i uprawiała seks z obcymi mężczyznami. Sprawa wydała się, kiedy pewnej nocy przez przypadek jej partner przyłapał ją na tej oburzającej czynności. Zszokowana kobieta zaczęła szukać pomocy u lekarzy, którzy zdiagnozowali u niej zaburzenia snu i potwierdzili, że uprawiała seks z obcymi w stanie nieświadomości.

Niewinni gwałciciele
O wiele bardziej tragiczna historia wydarzyła się w Kanadzie w 2005 roku. Pewien mężczyzna, Ian Luedecke, twierdził że po prostu zasnął na kanapie obok swojej znajomej i nie pamięta, by się z nią kochał, choć ona oskarżyła go o gwałt. Lekarze udowodnili, że działał pod wpływem lunatyzmu, a sąd go na tej podstawie uniewinnił. Oburzone wyrokiem kanadyjskie organizacje kobiece doprowadziły do wznowienia postępowania sądowego, ale na nic się to zdało, gdyż w trakcie kolejnego procesu udowodniono, że przypadek Luedecke'a nie jest odosobniony.
Otóż w grudniu 2004 roku norweski sąd uniewinnił gwałciciela, który stwierdził, że nie był świadomy swego czynu, gdyż po prostu spał. Obudziły go dopiero wrzaski gwałconej przez niego kobiety.
Inny przypadek dotyczył Kennetha Ecotta, dwudziestosześcioletniego mechanika z Brytyjskich Sił Powietrznych, zwanego przez przyjaciół „Nocnym Jeźdźcem” ze względu na jego częste lunatykowanie. Pewnego wieczoru podczas imprezy u znajomych urżnął się i zasnął. Obudził się, całkiem nagi, na trawniku, ze zdumieniem patrząc na ludzi wokół, którzy pytali go ze zgrozą: „Cóżeś ty zrobił?”. Okazało się, że o trzeciej nad ranem wszedł do sąsiedniego domu, rozebrał się i zgwałcił piętnastoletnią dziewczynkę. I nic z tego nie pamiętał. Lekarze uznali, że działał pod wpływem seksomni, a sąd, po pięciu dniach burzliwego przewodu, uniewinnił go.

To nie taka rzadkość!
Seksomnia dopiero niedawno została uznana przez lekarzy za osobną jednostkę chorobową skojarzoną z zaburzeniami snu i wpisana na listę chorób Amerykańskiej Akademii Medycznej. Od kiedy badacze zajęli się nią dokładniej, zanotowano aż kilka tysięcy przypadków na całym świecie. Przy czym warto wspomnieć, że ani jeden nie został zarejestrowany w... Rosji. „U nas tego nie ma!” – twierdzą lekarze z Moskiewskiego Centrum Badań nad Zaburzeniami Snu. Zapewne to oświadczenie ma związek z tamtejszym podejściem do seksu – Rosjanie nie bardzo lubią rozmawiać na ten temat, w przeciwieństwie do obywateli Zachodu.
Jak twierdzą eksperci od zaburzeń snu, mówienie przez sen występuje rzadko, chodzenie jeszcze rzadziej, jedzenie jest bardzo rzadkie, a prowadzenie samochodu wyjątkowo rzadkie. Natomiast uprawianie seksu przez sen zdarza się częściej, niż to sobie ludzie uświadamiają. Na przykład wielu studentów może opowiedzieć mnóstwo historii o tym, jak to podczas pijackich imprez szli do toalety, a budzili się w nie swoim pokoju, nadzy, w łóżku obok obcej osoby.
Czynniki wywołujące seksomnię są te same co w przypadku zwykłego somnambulizmu: permanentne niedospanie, upojenie alkoholowe, silny stres i traumy psychiczne. I choć schorzenie to dotyka obie płcie, to, biorąc pod uwagę statystykę, mężczyźni są bardziej nań narażeni.
Autor: Ewa Ray
26-03-2010 08:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Przyjaciele
.::Polecane Strony::.
-PÓLMARATON REJÓW- SWIAT BLUESA ROCKA I JAZZU- -WAREZDARK- -DVD FANATIC- -PORTAL LINKSYS- -PARKI ROZRYWKI, KARUSELE, AMUSEMENT RIDER- -FREE DOWNLOAD-
.::Partners::.
.::Nasz Button::.
.::Nasz Profil ::.
Na tej stronie nie sa umieszczone zadne pliki, a jedynie informacje na ich temat (opis, dlugosc, kodek, typ, rodzaj kompresji, suma kontrolna itp.).Pamietaj, ze pliki objete prawem autorskim wolno zgrywac z sieci jedynie, jezeli posiada sie w domu ich oryginalna wersje, a sciagnieta kopie bedzie sie traktowac jako zapasowa.

Domain owner is not responsible for the content on this site--.Wlasciciel domeny nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc na tej stronie.